czwartek, 2 lutego 2017

3. Tego było za wiele

Stałam jak wryta. Jak on śmie! Boję się. Nigdy nie robiłam tego z dwoma facetami! A teraz! Śmiem powiedzieć, że z 1 i pół bo ten blondasek do raczej chłopiec.

- Ile on ma lat?- Spytałam niepewnie
- Spokojnie jest pełnoletni- mówi Hidan
- Nie wierzę! A poza tym....- wstrzymałam się od powiedzenia tego, bo to chyba nie jest dobry pomysł....
- Poza tym co?- Wtrącił się blondyn rozbawiony moimi podejrzeniami
- Poza tym to jest dość obrzydliwe nieprawdaż? Staruszek i nastolatek....- Hidan nie pozwolił mi skończyć. Złapał mnie za ręce i ciągnął mnie ze sobą.
- Za dużo gadasz...- Stwierdził surowo i otworzył drzwi do innego pokoju. Rzucił mnie na łóżko i wyszedł a po chwili wszedł blondas.
- Zabawna jesteś- zaśmiał się- Serio myślałaś, że mógłbym grzmocić jakąkolwiek laskę z tym popaprańcem? Hahahah- śmiał się dalej a ja zrobiłam się czerwona z wściekłości. Co go tak bawi. Serio się wystraszyłam... A poza tym sama ta sytuacja mnie dręczy. Mam z nim uprawiać seks.. I uwierzyć, że jest pełnoletni?
- Ile masz lat?- ponawiam pytanie tym razem prosto do niego.
- 20- odpowiada i wydaje się być w tym szczery- Wiem, że wyglądam młodziutko ale taką mam już naturę- odpowiada spokojnie i ściąga koszulkę. 


Przyglądam mu się uważnie. Jest bardzo ładnie zbudowany, widać, że musi dużo ćwiczyć. Ma długie blond włosy, jedna ich część jest upięta w kucyk. Tak jak Ino ma grzywkę, która zasłania mu pół twarzy i te same piękne niebieskie oczy. Pasowali by do siebie.

- Sakura- wyrywa mnie z rozmyślań- Jestem Deidara- mówi- Rozbierz się
- Ale ja muszę do łazienki- mówię szczerze. Całą drogę Hidan mnie trzymał w aucie
- Dobrze- mówi i pokazuje na drzwi obok- Idź i wracaj do mnie szybko.

Wstaję z łóżka i wchodzę do małego pomieszczenia gdzie znajduje się tylko WC i mała umywalka. Robię to co muszę i wychodzę a Deidara leży na łóżku całkiem nagi. Zaskakuje mnie ten widok. Po wielkości jego męskości jestem w stanie uwierzyć, że jest pełnoletni. Podchodzę do łóżka i zatrzymuję się by się rozebrać. Deidara gapi się na mnie wygłodniałymi oczami. Wchodzę na łóżko i nachylam się nad jego twarzą

- Czego sobie życzysz?- pytam lodowato
- Zajmij się nim na razie- wskazuje na członka a ja wypełniam jego rozkaz.
- Tak suczko ssij- jęczy. Po chwili łapie mnie za włosy i ciągnie tak że muszę się wyprostować- a teraz się nachyl- rozkazuje. Odwracam się tak by być do niego tyłem, klękam i wypinam pupę. Deidara łapie mnie za pośladki i powoli wchodzi we mnie. Czuję mały dyskomfort ponieważ w ogóle mnie nie podnieca. Czyli jednak standard. Jest tak jak ze wcześniejszymi klientami. Dlaczego więc Hidan wywołał we mnie inne doznania? Co takiego w nim jest, że mnie doprowadził do orgazmu?!
- Zaraz dojdę!- Jęknął blondyn i wyszedł ze mnie po czym od razu złapał mnie za włosy i odchylił głowę. Włożył mi do ust swojego członka i doszedł- Taaaak..- Jęknął i opadł na łóżko. 

~~***~~***~~***~~

Deidara zostawił mnie samą w pokoju. Ubrałam się i czekałam cierpliwie na Hidana. Przyszedł po 5 minutach.

- Chodź za mną- nakazał. Szliśmy przez długi korytarz, na którym panował półmrok W powietrzu unosił się dziwny zapach wilgoci zmieszany z dymem papierosowym. Było też strasznie zimno. Jedynie w pokojach było ciepło. Może Hidan oszczędza na prądzie? Zresztą nie wygląda mi to na mieszkanie. Bardziej na bunkier jakiś.
 Doszliśmy do dużego pomieszczenia, w którym na reszcie było jasno. Była to kuchnia. Na środku stał ogromny stół jak dla 10 osób a przy nim pełno krzeseł. Usiadłam na jednym z nich.

- Zrobię Ci herbaty a Ty powiedz mi- popatrzył na mnie łobuzersko- podobało Ci się z Deidarą?- zaskoczył mnie tym pytaniem. Co mam mu odpowiedzieć? Udawać, że tak czy się przyznać? Szlag...
- Yyyyy- Dlaczego pytasz mnie o takie rzeczy?
- Nie ważne już- Nie rozumiem go, co on kombinuje?....
- Zjem coś u Ciebie czy chcesz żebym umarła z głodu?- Czułam powoli jak mój żołądek trawi sam siebie. Przez to wszystko, nie zjadłam rano śniadania i musiałam pieprzyć się z tym blondaskiem... i ta podróż... jestem zmęczona. Jest już około czwartej popołudniu...
- Ach tak! Zapomniałbym!- Wyrwał się nagle jakby z zadumy i zaczął otwierać wszystkie szafki po kolei w szukaniu czegoś do jedzenia. Wyglądał naprawdę zabawnie.
- Nie no na Jashina wszystko zeżrą ci idioci.... - jęczał głową w lodówce. Czyli nie mieszka tu sam? Pomyślałam. W sumie to by wyjaśniało liczbę siedzeń. I Deidarę... o kurde... To ciekawe ile jest tu tych „idiotów”.. Poczułam dziwne ukłucie w brzuchu- Nooo mam! To powinno Ci smakować- krzyczał zadowolony wkładając coś do mikrofalówki. 
- Tylko mnie nie otruj- zażartowałam- Mam Ci służyć dwie doby, potem zresztą możesz mnie zabić, nie mam do czego wracać- powiedziałam ze smutkiem. Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam. Czułam się przy nim taka swobodna... Hidan podsunął mi pod nos talerz na którym były 3 kawałki pizzy.
- Wcinaj nie marudź musisz mieć siłę dla mnie skarbie- pogłaskał mnie po policzku i usiadł naprzeciwko by mi się przyglądać. Zjadłam ze smakiem to co mi dał. Byłam tak głodna, że ledwo mi to wystarczyło.- Wiem, że to mało- odezwał się jakby czytał mi w myślach- Chodź zajmij się mną a wieczorem coś zamówimy.

Wstałam i udałam się za nim do pokoju. Pomieszczenie dość mocno mnie zaskoczyło. W prawym rogu stało duże łóżko jak dla dwóch osób z dwiema metalowymi barierkami u dołu i góry. Ściany były koloru czarnego a na jednej z nich był namalowany białą farbą dziwny znak. Było to koło a w środku trójkąt. Na podłodze dziwnym trafem też się znajdował.

- Aby Ci nigdy do głowy nie przyszło przekroczyć stopą brzegi tego znaku- wyrwał mnie głos Hidana, widział, że się przyglądam.
- Sądziłam, że to jakaś Twoja dziwna ozdoba. Co się stanie jak to zrobię? Zapadnie się- zadrwiłam
- Nie. Ale będę musiał Cię zabić- powiedział zimno i poważnie. Ciarki mi przeszły przez cale ciało. Popatrzyłam na niego z przerażeniem. W jego oczach tym razem pojawiło się coś na wzór szaleństwa. Oblizał wargi. Wystraszyłam się...- No już nie bój się- roześmiał się i podszedł do mnie. Zaskakuje mnie tą zmiennością. Ale jednego jestem pewna. To przestępca. Pewnie przedstawiciel jakieś mafii. A ja muszę być ostrożna. 

~~***~~~***~~~~***~~

Leżałam kompletnie naga na jego łóżku i czekałam na jego ruch. Życzył sobie absolutnego posłuszeństwa. Na skórze zaczęła pojawiać mi się gęsia skórka bo w pokoju nie było za ciepło. Hidan właśnie wyszedł z łazienki i podszedł do łóżka. Był nagi. Lekko się spięłam na jego widok. Było w nim coś co mnie pociągało. A na myśl o tym do czego mnie doprowadził wczorajszej nocy aż zrobiło mi się gorąco. On jedyny potrafił na mnie tak działać.

- Uklęknij na łóżku- powiedział łagodnie a ja to zrobiłam- założę Ci to na oczy- miał w ręku czarną opaskę. Założył mi ją i kazał się odwrócić- Tak będzie interesująco- w jego głosie słychać było podniecenie. Hidan złapał moje ręce i wygiął je do tyłu. Poczułam, że je czymś wiąże.
- Oh...- wyrwało mi się. Poczułam dreszcze podniecenia na ciele. Co się ze mną dzieje?!
- Ciiii- usłyszałam i poczułam jego usta na karku. Cala zesztywniałam. Jego pocałunki lądowały na całej długości mojego kręgosłupa- Połóż się, pomogę Ci- asekurował moje ruchu a gdy leżałam już na łóżku poczułam jego człona przy moich usta. Rozchyliłam wargi i zaczęłam ssać go bardzo delikatnie- Nie ruszaj się!- nakazał i sam zaczął nadawać tępo- Ssij maleńka, taaaak...- czułam się taka obezwładniona, podniecało mnie to strasznie. Sama nie wiem ile czasu to trwało, ale dla mnie mogło trwać wieczność jak i to co się później działo. Hidan zaczął pieścić moje sutki. Drażnił je i ssał a ja oddawałam się temu słodkiemu cierpieniu. Tak bardzo pragnęłam, żeby już we mnie wszedł... Mój kochanek schodził swoimi pocałunkami coraz niżej aż dotarł do mojej kobiecości. Poczułam jego sprawny język na mojej łechtaczce i zwinne palce w środku.
- Hidan!- pisnęłam- proszę...- nie miałam sił mówić
- O co prosisz maleńka?- przerwał na chwilę by wypowiedzieć swoje słowa po czym znów mnie torturował swoimi pieszczotami
- Wejdź we mnie, błagam!- wykrzyczałam
- Przyjemnie Ci?- spytał
- Taak...
- Na prawdę?- przyśpieszał coraz bardziej swoimi palcami
- Prze...Przestań!- kurde blaszka zaraz dojdę!- Błagam! Zerżnij mnie!- nie wierzyłam własnym słowom, że to powiedziałam....
- Z całą przyjemnością!- oznajmił i jednym zwinnym ruchem obrócił mnie na brzuch. Jedną ręką złapał mnie za ręce a drugą włożył pod brzuch zmuszając tym bym podniosła pupę do góry. Po chwili złapał mnie za biodra i wszedł we mnie dość mocno. Pisnęłam z rozkoszy.
- Tak suczko!- klepnął mnie w pośladek, co spotęgowało moje doznania. Jęczałam i pozwalałam na to co robił. Wręcz pragnęłam by robił to szybciej i mocniej. Kręciło mi się w głowie. Jego członek szalał we mnie a ja blisko byłam spełnienia. Poczułam jeszcze kilka dość mocnych klapsów i nagle rozpadłam się na miliony kawałeczków rozkoszy. Trwałam tak w tej błogości aż w końcu poczułam przyjemne rozlewające się ciepło we mnie. Hidan właśnie doszedł i położył się obok mnie ciężko dysząc. Pozwoliłam sobie odpłynąć

~~***~~~***~~~~***~~

- Wstawaj- usłyszałam znajomy mi głos- Nie płacę Ci za spanie!- znów zmiana osobowości? Nie nadążam za nim. Raz zabawny, raz taki męski i pociągający, później zimny jak lód i na koniec dziecinny... Gorzej niż baba w ciąży.
- Już- wstałam z łóżka i popatrzyłam na niego pytająco- Wybacz, że usnęłam- powiedziałam z udawaną skruchą.
- Zaprowadzę Cię teraz do łazienki- szedł i mówił a ja kierowałam się zanim- wykąpiesz się, poprawisz makijaż i założysz to- podał mi reklamówkę- Masz na to godzinę. Jak przyjdę po Ciebie masz być gotowa- powiedział surowo zamykając mnie w łazience.
Z ciekawości zajrzałam do reklamówki i wyciągnęłam to co było w środku. Był to strój pielęgniarki. Co za ironia losu pomyślałam... Jeszcze zanim Sasuke zamknął mnie w burdelu, pracowałam jako pielęgniarka w szpitalu. Położyłam strój w kącie i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Łazienka nie należała do luksusowych. Widać, że ktoś stara się tu sprzątać ale za dobrze się do tego nie dokłada. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Gorąca woda koiła moje zmysły. Zastanawiam się dlaczego właśnie mnie wybrał Hidan. Przecież Ino jest o wiele ładniejsza. Czy chociażby Hinata. W sumie lepiej, że nie wziął Hinaty. Szkoda mi tej dziewczyny. Sasuke ją uprowadził i tak samo jak mnie zmusił do pracy. Jest taka krucha i tak strasznie zamknięta. Boje się o jej psychikę. Jeżeli kiedykolwiek uda mi się uwolnić to na pewno pomogę i jej. Ale czy to w ogóle możliwe? Obmyłam ciało i wyszłam spod prysznica. Powycierałam się i założyłam przygotowany strój. W komplecie były jeszcze białe rękawiczki, pończochy, stetoskop i duża strzykawka z igłą. No ciekawie. Poprawiłam włosy i makijaż i wyszłam z łazienki. Na korytarzu czekał już na mnie Siwowłosy.

- Wow! Wyglądasz...- przerwał i oblizał wargi. W jego oczach widziałam pożądanie- Podszedł do mnie i złapał mnie za tyłek- Już bym się w Tobie zamoczył... Ale muszę się wstrzymać.
- Co mam więc robić?- zapytałam zaskoczona.
- Bądź posłuszna- złapał mnie za rękę i poprowadził do jakiegoś pokoju.

Stanęliśmy przed dużymi drzwiami. Hidan wyglądał na lekko zdenerwowanego.

- To nie jest mój pomysł ale mojego lidera także bądź grzeczna i posłuszna. Rozliczymy się za to oczywiście. Nie sądziłem, że będzie chciał cię poznać.

Czułam jak powoli wszystko się we mnie kotłuje. Kurwa mam tego powoli dość. Jeszcze jego liderka mam zabawiać. Weszłam wkurzona do pomieszczenia rozglądając się za klientem.
Gdy odnalazłam postać w jednej sekundzie zamarłam a serce przestało bić. Nie wierzyłam własnym oczom. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz